W sieci można znaleźć tysiące definicji, które brzmią jak wykład z pedagogiki.
Nie o to chodzi. Montessori to po prostu taki sposób wychowania i uczenia dziecka, który pomaga mu rosnąć na samodzielnego, pewnego siebie człowieka.
Bez presji. Bez ciągłego „zostaw, nie dotykaj”.
Za to z przestrzenią do prób, błędów i odkrywania świata.
Skąd w ogóle wzięło się Montessori?
Metodę stworzyła ponad 100 lat temu Maria Montessori — lekarka, która zauważyła coś banalnego, ale wtedy rewolucyjnego:
dzieci uczą się najlepiej, gdy mogą robić rzeczy samodzielnie.
Dziś Montessori to nie moda. To podejście, które realnie działa w domach, przedszkolach i terapii.
Najważniejsza zasada Montessori: „Pomóż mi zrobić to samemu”
Dziecko nie musi być geniuszem.
Nie musi mieć miliona zabawek.
Potrzebuje tylko dwóch rzeczy:
- środowiska, które pozwala mu działać,
- dorosłego, który nie wyręcza na każdym kroku.
Montessori to po prostu codzienne sytuacje:
– wlewanie wody do kubka,
– przesypywanie ryżu,
– zakładanie butów,
– układanie klocków w logiczny sposób.
Z tego buduje się pewność siebie.
Dlaczego rodzice tak pokochali Montessori?
Bo widzą efekty. Serio, nie trzeba robić doktoratu.
Oto, co zauważa większość rodziców:
1. Dziecko staje się bardziej samodzielne
Nie trzeba już biegać za nim z każdym drobiazgiem.
Zaczyna:
– samo wkładać buty,
– samo sprzątać,
– samo kombinować, jak coś działa.
2. Mniej frustracji, więcej spokoju
Dzieci, które mogą decydować i próbować, mniej się buntują.
Mają poczucie kontroli i to działa cuda.
3. Lepsza koncentracja
Nie chodzi o ciszę jak w bibliotece.
Chodzi o to, że dziecko uczy się skupiać na jednej czynności — krok po kroku.
4. Zabawki, które „robią robotę”
Montessori nie potrzebuje miliona rzeczy.
Wystarczy kilka dobrych, rozwijających pomysłów.
Takich, które:
– uczą logicznego myślenia,
– rozwijają motorykę,
– dają dziecku realne zadanie do wykonania.
Jak zacząć z Montessori w domu?
Spokojnie — nie musisz robić rewolucji.
Nie musisz mieć drewnianego pokoju za 10 tysięcy.
Montessori da się wprowadzić małymi krokami.
1. Daj dziecku dostęp do rzeczy
Nisko ustawione półki, tablica, koszyk z klockami.
Dziecko musi widzieć i dosięgnąć tego, czym ma się bawić.
2. Postaw na aktywności, które coś uczą
Układanie, sortowanie, przenoszenie, otwieranie, zamykanie.
To nie musi wyglądać fancy — ma działać.
3. Mniej zabawek = więcej zabawy
Dzieci dłużej skupiają się na tym, co mają przed sobą.
Nie na tym, co jeszcze leży w szufladzie.
4. Wybieraj zabawki, które rosną razem z dzieckiem
Najlepsza zabawka to taka, która ma wiele poziomów trudności.
Najpierw prosto, później ambitniej.

Przykład zabawki w duchu Montessori (i dlaczego działa)
Zabawki Montessori działają, bo zawsze mają:
✔ jasny cel,
✔ realne zadanie do wykonania,
✔ element rozwijający koncentrację i motorykę.
Jednym z przykładów jest Bzikotek — Juniorka Mądrulka.
Dziecko sortuje, dopasowuje, uczy się logicznego myślenia, a ręce pracują przez cały czas.
➡️ Sprawdź tutaj: 🛒 https://www.bzikotek.pl/produkt/junior-spryciula-juniorka-madrulka/
Montessori nie jest trudne. Jest po prostu… normalne
Dorosłym się czasem wydaje, że muszą robić z Montessori filozofię.
A to zwykłe codzienne czynności — tyle że podane w sposób, który wspiera rozwój dziecka.
Jeśli dasz dziecku czas, przestrzeń i kilka mądrych aktywności, ono zrobi resztę.
Co dalej?
Ten wpis jest początkiem serii „Montessori dla początkujących”.
Następny artykuł będzie o:
➡️ motoryce małej — jak rozwija się u dzieci i co robić, żeby ją wspierać?
Wideo i wpis do vloga już w drodze.